O STYLU

 

 

 

O STYLU

Koluchstyl to sztuka, która w swojej formie zawiera rozwój fizyczny, psychiczny oraz duchowy. Na poziomie fizycznym Koluchstyl jest walką sportową i samoobroną o szerokim wachlarzu zastosowania. Zacznijmy od samoobrony w Koluchstyl, czyli od technik bojowych. Jest ona podobna do klasycznej samoobrony, której uczymy się na różnych kursach cywilnych lub ochraniarskich.  Jednak w Koluchstyl wiele technik w stójce  to dźwignie wykonywane po ataku przeciwnika. Są również uderzenia na punkty witalne. Gdybym powiedział, że samoobrona w Koluchstyl jest całkiem inna, to bym skłamał. Ludzie przez wiele wieków uprawiają różne style walki i dziś byłoby bardzo ciężko stworzyć styl walki, który nie będzie miał ani jednej techniki uderzenia, rzutu, czy dźwigni podobnej do tych użytych w starych stylach. Człowiek ma tylko dwie ręce i dwie nogi. Jednakże przez tysiące lat, wiele tysięcy ludzi pracowało nad stworzeniem różnych technik. Używane są one w różnych stylach walki. Niektóre zostały zapomniane. Inne są zbyt trudne do wykonania, ponieważ towarzyszy im zbyt długi czas treningu i wielogodzinna medytacja. Wspomniałem tutaj o różnych stylach, ponieważ w mojej walce, w Koluchstyl, poza walką sportową używam wielu technik, które są połączeniem technik zaczerpniętych z różnych stylów, plus kilka technik mojego autorstwa. W samoobronie (systemie bojowym) Koluchstyl używamy  szerokiego arsenału technik walki oraz broni. Technikami z Koluchstyl, jeśli dobrze je opanujemy mamy szansę obronić się przed mało doświadczonym przeciwnikiem uzbrojonym w nóż, pałkę, tasak, miecz, a także pistolet. Mówię tu o samoobronie Koluchstyl, którą ćwiczymy tylko treningowo w stójce, a nie o Koluchstyl sportowym, gdzie walczymy tylko w parterze.
Koluchstyl jest efektem ponad 30 lat moich doświadczeń w różnych stylach. Dyscypliną od której zacząłem jest judo, gdzie pierwszy Dan zdobyłem jako niespełna osiemnastolatek, pod trenerskim okiem Mariana Tałaja. W judo zdobyłem wiele medali na Spartakiadach Młodzieży i Mistrzostwach Polski. Również zapoznałem się z takimi dyscyplinami jak: kenjutsu, kyokushin, kickboxing, tai chi chan,  zapasy, czy sumo – z którym wielu ludzi utożsamia mnie na całym świecie. Zaraz po moim ukochanym judo, sumo jest drugą dyscypliną, w której zdobyłem medale na Mistrzostwach Polski oraz na Pucharach Międzynarodowych, Europejskich i Światowych. Również jako założyciel i trener pierwszego, prywatnego klubu Sumo Koluch w Polsce, a także jako trener Kadry Narodowej mogłem cieszyć się wieloma medalami zdobytymi przez moich zawodników na Mistrzostwach Polski, Europy i Świata. Klub Sumo Koluch ma na swoim koncie tytuły mistrza Polski w punktacji drużynowej w seniorach i w młodzieżowcach. Sumo jest dyscypliną, w której walczy się w stójce i nie można sprawdzić się w parterze. Jednak ma ona bardzo ważną cechę, w której zawodnik mniejszy i znacznie lżejszy oswaja się z potężniejszym od siebie zawodnikiem ważącym niejednokrotnie ponad 50 kg więcej. Przez wiele lat uprawiania i trenowania tej dyscypliny zauważyłem, że zawodnik 90 kilogramowy staje niejednokrotnie do walki z zawodnikiem 150 – 160 kilogramowym z dużym luzem psychicznym. Przez ciągłą konfrontację jest oswojony z dużymi gabarytami swoich przeciwników. Właśnie takie cechy jak wyżej wspomniana przyjąłem z różnych dyscyplin do swojego stylu walki. Nie chciałbym żeby ktoś pomyślał, że jest to najlepszy i najdoskonalszy styl. Tu nie chodzi o rywalizację między stylami, Koluchstyl to polska sztuka walki która integruje sporty walki, ludzie przyjeżdżają z różnych stylów poznają się, wymieniają swoje doświadczenia, a sprowadza się do umiejętnego połączenia najbardziej skutecznych technik z różnych stylów. Chodzi tu o przygotowanie zawodnika, który będzie spełniał rolę grapplera i strikera. Przykładem może być tutaj mój serdeczny kolega, sparing partner i uczeń, Robert Paczków. Jest to zawodnik, który na swoim koncie posiada 34 medali z Mistrzostw Europy i Świata, w tym dwukrotnie był Mistrzem Świata i Wicemistrzem Świata w + 115 kg. Jest on niewątpliwie jednym z najbardziej utytułowanych i rozpoznawanych zawodników Świata. Mimo 150 kg wagi jest dość szybki i bardzo sprawny , o czym w 2007r. mogli przekonać się sympatycy MMA . Miałem możność przygotowania Roberta do walki w Cage Rage na Galę w Londynie przeciwko dobremu kickbokserowi i tajbokserowi. Tutaj techniki z Koluchstyl zdały egzamin. Opracowaliśmy specjalną gardę oraz kilka technik kończących w parterze. Ćwiczyliśmy także wiele kombinacji uderzeń i kopnięć, sparowania ciosów oraz jednoczesnej ochrony szczęki i wątroby. Jednak 80% technik to powalenia, dźwignie i niekonwencjonalne duszenia. Robert zdał tu egzamin z oceną celującą. Bardzo szybko sprowadził zawodnika do parteru, zaczął stosować odpowiednie uciski na punkty witalne, a także próby duszeń i dźwigni, które rozpraszały zawodnika i go osłabiały. Jego przeciwnik nie był w stanie nic zrobić. Po 2 minutach i 9 sekundach poddał się. Wielu fachowców nie wiedziało jak nazwać tę kończącą technikę. Nazwali ją Paczków anakonda. Tak moja technika, którą wcześniej przerabialiśmy na treningu została ochrzczona. Mimo wszystko nie była ona związana z Roberta masą czy siłą fizyczną, ale umiejętnym ułożeniem głowy przeciwnika i odpowiednim ułożeniu dłoni na punkt witalny. Jak zwał, tak zwał, walka została wygrana. Robert nie odniósł żadnej kontuzji, ani jego przeciwnik, którego ucierpiało tylko ego, gdyż walka wcześniej przez wielu pseudo fachowców obstawiana była 9 do 1 na korzyść przeciwnika Roberta. Wszystko potoczyło się pomyślnie, Robert wygrał. Chciałbym tu wspomnieć, że mam pewne doświadczenia, w takich mieszanych, brutalnych walkach, ale nie chciałbym przygotowywać młodzieży do tych brutalnych pojedynków. Uważam, że taka walka może wyzwolić w młodym człowieku pewne niekontrolowane zachowania, które mogą przejawiać się negatywnymi skutkami w rozwoju osobowości oraz w życiu młodego człowieka.
Koluchstyl stworzony został w całkiem innym celu. Jak było już wspomniane ma za zadanie integracje miedzy zawodnikami z różnych stylów, stworzenia jak najbezpieczniejszej sportowej walki, w której zminimalizuje się kontuzje startujących na zawodach. Przygotowanie psychiczne w Koluchstyl jest tutaj na pierwszym miejscu. Uczy się zawodnika na obserwowaniu siebie  z punktu widzenia obserwatora i nie ocenianiu swoich czynów i zachowań zbyt subiektywnie. Obserwując siebie z boku (patrzymy tak jak gdybyśmy obserwowali kogoś innego) będziemy mogli łatwiej dostrzec swoje błędy i wady, a także zobaczyć nasze ja, które jest niejednokrotnie ogromną kłodą na drodze naszego rozwoju. Myślę, że wiele systemów, szkół walk ma to na celu lecz nie zawsze jest to w pełni respektowane. W Koluchstyl wykonujemy wiele technik obronnych w stójce i parterze, a także atakujemy. Przy jednym przeciwniku, czy przy dwóch możemy używać samoobrony w celu obezwładnienia napastników, ale bywa tak, że przy większej ilości napastników musimy sami zaatakować używając ciosów, kopnięć,  podcięć i rzutów mających na celu zaskoczenie przeciwników i wykorzystanie tej przewagi. Pisząc to myślę o ostateczności, gdzie wiemy, że nie unikniemy walki i nie mamy możliwości wycofania się.
Uzyskałem jedną z pierwszych w Polsce koncesję detektywistyczną, w tym również ochrony osób. Chroniąc wielu ludzi po całym świecie nigdy mój klient nie doznał uszczerbku na zdrowiu i zawsze został bezpiecznie dostarczony do wskazanego miejsca. Można powiedzieć, że Opatrzność Boska czuwała nade mną, ale Bóg również czuwał nad zasadami które wcześniej ustaliłem ze swoim klientem lub klientami. Począwszy od pełnej informacji o moim kliencie lub ewentualnym zagrożeniu po ustalenie trasy oraz pełnym podporządkowaniu się ochranianego moim zasadom. Zdarzały się sytuacje, że unikałem konfrontacji z przeciwnikami, ale były również i takie, że potrafiłem wyprzedzić atak moich przeciwników, obezwładniając ich, a jednocześnie ratując zdrowie, a niejednokrotnie życie moim klientom. Jest to już historią, ale i również pewnym etapem doświadczenia w walkach, gdzie nie ma sędziego.
W Koluchstyl ćwicząc samoobronę mówię o tych ewentualnych zagrożeniach, a także o unikaniu ich. Jednak w Koluchstyl w walce sportowej walczymy tylko w parterze dotykając jednym lub dwoma kolanami maty. Walcząc w ten sposób na zawodach unikamy wielu kontuzji takich jak skręcenie kostki, zbicie kolana, barku lub jego wybicie na skutek upadku i wiele innych kontuzji związanych chociażby ze stawami skokowymi czy naderwaniem ścięgien. Na treningu w stójce walczymy na 40 – 70 % możliwości. Na zawodach niejednokrotnie 100%. Mimo wszystko, moim zdaniem parter jest znacznie bezpieczniejszy i z moich obserwacji wynika, że zawodnicy walczący w parterze są kondycyjnie mocniejsi później w stójce. W moim stylu walczymy na macie w kole yin yang otoczonym dwoma okręgami. Jeden o średnicy 230 cm. Jest to koło dla młodzieży do lat 16. Większy krąg o średnicy 280 cm – grupa starsza łącznie z seniorami. Jest to dość małe koło, które uniemożliwia swobodne przesuwanie się nawet na kolanach. Jest ono pewnym odzwierciedleniem miejsca manewru w dzisiejszym świecie. Człowiek musi być w pełni skoncentrowany i dobrze przygotowany w każdej jednej dziedzinie, żeby nie zostać wypchniętym z biznesu, miejsca pracy, czy swojego pomysłu oraz zasad życiowych. Nie byłoby to możliwe, gdyby umysł człowieka był skoncentrowany na Bogu. Jest to dla wielu ludzi niemożliwe ze względu na ich rozwój związany z pewnymi skryptami, przekonaniami i negowaniem istnienia Boga (czegoś wyższego ponad nami). W walce sportowej Koluchstyl zdarzyć się może, że zostaniemy zaskoczeni przez przeciwnika, tak jak w życiu. Dlatego ustaliłem, że walczymy do dwóch wygranych rund jednominutowych. Gdyby nasz przeciwnik zaskoczył nas w pierwszej rundzie, mamy jeszcze możliwość wygrania walki pod warunkiem, że wygramy kolejne dwie rundy. Walkę tę obserwuje dwóch sędziów bocznych i jeden sędzia środkowy. Przepisy sędziowskie są odpowiednio sprecyzowane. Bazowałem się tu na przepisach z innych stylów walk. Wspomnieć tu należy, że już w 1984 byłem sędzią okręgowym w judo. Obecnie mam uprawnienia sędziego ISF (klasa międzynarodowa) w sumo. Komendy w Koluchstyl ustalone są w języku polskim, gdyż uważam, że jest to polski styl walki i tak powinno zostać. W parterze używamy około 100 technik. Są to techniki wypchnięcia (ponad połowa ciała przeciwnika jest poza kołem), techniki duszeń, dźwigni. Dźwignie są stosowane na każdy staw rąk od palców (warunkiem jest, że musimy trzymać za 3 palce), nadgarstków, łokci i barków. Duszenia i dźwignie na zawodach mogą stosować zawodnicy po skończeniu 17 lat. Do lat 17 stosujemy wypchnięcia i trzymania. Trzymania w Koluchstyl są pewną innowacją. Trwają 10 sekund, a przeciwnik obezwładniony może leżeć na brzuchu, boku lub na plecach, nie wolno trzymać za samą głowę, należy łączyć głowę z barkiem ręką, tułowiem lub nogą podobnie jak w judo. W Koluchstyl stosujemy również dźwignie na nogi, bez skręcania stóp w raptownie jedną, a później w drugą stronę. Zapobiega to łatwym do spowodowania kontuzjom oraz późniejszemu urazowi psychicznemu osoby kontuzjowanej. Wprowadziłem również dla bardziej zaawansowanych zawodników uciski na punkty witalne na tułowiu. Stosowanie ucisków na punkty witalne w okolicach głowy lub szyi jest zabronione.Techniki wepchnięć, przy których zawodnik uderza otwartą dłonią na klatkę lub twarz przeciwnika prostymi ciosami są dozwolone podobnie jak w sumo tsubari. Zabronione jest uderzanie pięścią. Nie stosujemy w Koluchstyl nazwy i punktów karnych tak jak np. w judo czuj i kejkoku . Jeżeli zawodnik wykona niedozwoloną technikę sędzia zwróci mu uwagę, jeżeli popełni to samo przewinienie po raz drugi runda zostaje zaliczona za korzyść poszkodowanego.
W Koluchstyl zawodnicy ubrani są w spodnie od judoki w kolorze niebieskim, granatowym lub białym, w koszulki bawełniane z krótkim rękawem w kolorze żółtym lub czarnym, białe skarpety z dodatkowym ściągaczem na kostkach (chodzi tu o higienę stóp i komfort psychiczny zawodników w momencie kiedy stopami dotykają swojej twarzy). Uwieńczeniem całego ubioru jest pas, który przetyka się przez trzy szlówki spodni i wiąże się go tradycyjnie. Nie obwiązuje się go tak jak w judo czy karate dwa razy. Jest on znacznie krótszy. Używamy 5 kolorów pasa w kolejności – pomarańczowy, zielony, niebieski, brązowy (są to stopnie kyu) i czarny ( stopnie Dany). Jak w większości stylów walk kolory mówią o zaawansowaniu zawodnika. W czasie walki nie chwytamy za pas, koszulkę i nie przetrzymujemy za spodnie. Ja osobiście jako założyciel stylu używam czarnego pasa tęczy. Jest to pas, który na jednym końcu posiada złoty napis Koluchstyl, a na drugim końcu 7 kolorów używanych w czakramoterapi. Przypomina on swoim wyglądem kolor tęczy. Mój pas nie określa ilości Danaów. Posiadam 9 Dan nadany przez  Światową Organizację Sztuk Walki. Jest to pas założyciela szkoły, stylu (soke). Posiadam różne tytuły od Danów w judo do tytułów Grand Master (wielki mistrz), między innymi reiki, konchowanie, bioenergoterapia czy radiestezja. Mam to wpisane w certyfikatach, lecz nigdy nie używam tych tytułów i ograniczam się do nazwy nauczyciel jeśli chodzi o certyfikaty z medycyny niekonwencjonalnej czy ezoteryki. W sportowych certyfikatach mam obowiązek  używać  tytułów, zasiadając w komisji Dan wpisuję swój stopień. Uważam, że używanie tytułu wielkiego mistrza jest niebezpieczne dla naszego rozwoju duchowego i zaprzecza naszej skromności, która powinna charakteryzować zawodników uprawiających różne sporty walki, a także nauczycieli z różnych metod uzdrawiania. Nie chciałbym aby ktoś pomyślał, że jestem osobą bardzo skromną, bo tak nie jest, ale staram się nie przekraczać pewnych granic skromności jako nauczyciel.
W Koluchstyl instruktorzy i trenerzy, tak jak w każdym innym stylu, muszą mieć ukończony ogólny kurs instruktorski lub być absolwentami (najlepiej)AWF- u. Specjalistyczny kurs kończą pod moim okiem lub wyznaczonej w późniejszym czasie komisji. Na pierwszym stopniu i następnych stopniach Dan jak i na kursie instruktorskim oprócz dużego wachlarza technik, uczymy się metod uśmierzania bólu, pierwszej pomocy przy ewentualnych kontuzjach, katsu, masażu shiatsu, używania odpowiednich maści, jak również przyrządzania odpowiednich preparatów ziołowych i olejków, podstaw homeopatii, technik relaksujących. Wykorzystałem tu moje wieloletnie doświadczenia jako nauczyciela ezoteryki, psychologii i naukowca (badacz wielu miejsc mocy na całym świecie i różnych metod uzdrawiania).
Dyscyplina Koluchstyl cieszy się ogromnym zainteresowaniem na całym świecie. Od pięciu lat dyscyplina rozwija się bardzo prężnie nie tylko w Polsce, ale również i na świecie. W naszym kraju akces poparcia dla polskiej dyscypliny, potwierdzony startem, zgłosiło 56 klubów. W Polsce, łącznie z dziećmi, przez treningi przeszło 18 tysięcy zawodników.  Odbyło się kilkanaście turniejów rangi krajowej, w tym pięciokrotne Mistrzostwa Polski. Odbyły się również turnieje międzynarodowe, w tym czterokrotnie Mistrzostwa Europy oraz Mistrzostwa Świata. Na ostatnich Mistrzostwach Świata, które odbyły się we wrześniu 2013 r. w Białymstoku startowały ekipy z 29 państw. Do 2014 r. akces przynależności do dyscypliny Koluchstyl zgłosiło 36 państw z 5 kontynentów. Przykładem  popularności polskiej dyscypliny na świecie jest fakt, że niektóre kraje zgłosiły chęć odkupienia praw do dyscypliny od Twórcy Stylu – link do programu: www.youtube.com/watch?v=c3p9lC0T-v0

W roku 2012 na V World Games organizowanych przez TAFISA Koluchstyl występował jako dyscyplina pokazowa kwalifikując się do udziału na VI World Games /Jakarta 2016/ jako dyscyplina samodzielna. W październiku 2013 roku na zaproszenie SportAccord dyscyplina Koluchstyl wystąpiła na World Combat Games w Sankt Petersburgu jako dyscyplina pokazowa. Polska dyscyplina zaprezentowała się wspaniale na tej prestiżowej imprezie, w której udział wzięło 125 państw w 18 dyscyplinach sztuk i sportów walki, jednocześnie otwierając sobie drogę do startu we wszystkich światowych imprezach nieolimpijskich.

Koluchstyl jest zrzeszony  w 8 federacjach międzynarodowych, m.in: World Martial Arts Organization (WMAO), TAFISA, PZS BUDO, WTWC FILA.

Koluchstyl uznana jest przez krajowych i międzynarodowych ekspertów sztuk walk za najbardziej bezpieczną i integracyjną dyscyplinę.

Wiesław Koluch

 

 

INFO www.koluchstyl.pl   you tube  -koluchstyl

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Gadu-Gadu Live
  • Śledzik
  • email
  • PDF
logo fereracji